Dach sali widowiskowej groził zawaleniem. Władze miasta musiały więc zamknąć obiekt. W jednej ze szkół nie dało się ogrzać pomieszczeń do 10 stopni Celsjusza, a w innej szyby wypadały z okien. Tych budynków nie można było jednak po prostu zamknąć. Podobnie jak urzędu miejskiego, gdzie woda lała się przez okna w czasie deszczu.
Gdzie to było? Znacie miasta, które borykają się z podobnymi problemami, zastanawiając się, skąd wziąć miliony złotych na remonty?
To historia jednej z wielkopolskich gmin – Opalenicy. Pilne remonty kilku publicznych budynków zostały tam wycenione na 15 mln zł. Budżet gminy nie udźwignął takiego wyzwania.
– To dla nas bardzo duża kwota. Nie bylibyśmy w stanie tego wszystkiego sami zrobić nawet przez kilkanaście lat. Dlatego zostaliśmy w Wielkopolsce prekursorem, jeśli chodzi o termomodernizację w ramach PPP, czyli partnerstwa publiczno – prywatnego – mówi Tomasz Szulc, burmistrz Opalenicy.
Z jakiego powodu władze Opalenicy zdecydowały się na inwestycje w ramach PPP? – Nie mieliśmy wyboru. W mieście natychmiastowej interwencji wymagało kilka budynków. I nie chodziło tylko o poprawę wyglądu tych obiektów, ale o bezpieczeństwo. Na przykład zmuszeni zostaliśmy do zamknięcia sali widowiskowej, bo jej dach był w takim stanie technicznym, że groził zawaleniem. Mieliśmy szkołę, gdzie w sali gimnastycznej nie mogliśmy uzyskać temperatury 10 stopni Celsjusza, gdy na zewnątrz było 5 stopni. Po prostu nie dało się ogrzać tych pomieszczeń. W jednej ze szkół podstawowych szyby wypadały z okien i stanowiły zagrożenie. Z kolei w budynku z XIX wieku, w którym pracował urząd miejski, woda lała się przez okna, gdy padało, i to tak, że deszczówka stała na parkiecie – opowiada Tomasz Szulc.
Prace przygotowawcze do PPP w Opalenicy – od koncepcji do wyboru firmy – zajęły rok. Przedmiotem umowy o partnerstwie publiczno-prywatnym jest głęboka modernizacja energetyczna ośmiu budynków, a następnie ich utrzymanie techniczne i zarządzanie zużyciem energii przez 14 lat.
Modernizacja dotyczyła przedszkoli, szkół, gimnazjum, centrum kultury i biblioteki oraz urzędu gminy. Prace zapisane w umowie z prywatnym partnerem – firmą Engie Polska – obejmują między innymi wykonanie ocieplenia budynków, wymianę okien, modernizację instalacji grzewczych oraz montaż energooszczędnego oświetlenia. W obiektach został zainstalowany system do zarządzania zużyciem energii.
Partner prywatny jest odpowiedzialny nie tylko za utrzymanie obiektów we właściwym stanie technicznym. Przede wszystkim udzielił gwarancji, że zużycie energii nie przekroczy poziomu zadeklarowanego w umowie. Jeśli to by się nie udało, firma pokryje różnicę oraz zapłaci kary umowne.
O tym, że nawet małe miasta mogą korzystać z PPP, mówili uczestnicy panelu „Czy nadszedł czas na PPP?”, zorganizowanego 7 listopada 2017 roku w Opalenicy, w ramach konferencji „Innowacyjny samorząd w praktyce”. Samorządowcy, naukowcy, przedstawiciele instytucji państwowych oraz biznesu dyskutowali, dlaczego teraz jest najwyższy czas na planowanie inwestycji w ramach PPP.
Moimi gośćmi w czasie panelu byli:
– Joanna Budzińska-Lobnig, dyrektor Departamentu Inwestycji Samorządowych, Polski Fundusz Rozwoju;
– Robert Kałuża, radca ministra, Departament Partnerstwa Publiczno-Prywatnego, Ministerstwo Rozwoju;
– Tomasz Szulc, burmistrz miasta Opalenica;
– Agnieszka Antkowiak-Żak, skarbnik miasta Opalenica;
– Janusz Kot, prezes RIO w Krakowie;
– Tomasz Siedlecki, radca prawny, Kancelaria Siedlecki;
– Jan Woźniak, dyrektor generalny, Engie Polska;
– Michał Palczewski, zastępca dyrektora generalnego, dyrektor ds. rozwoju, Safege.
(zdjęcia: Engie)
Pełna relacja ze spotkania w Opalenicy znajduje się w Dzienniku Gazecie Prawnej w wydaniu z 29 listopada 2017 r. Więcej informacji o PPP w Internecie: ppp.gov.pl lub centrum-ppp.pl.
Na stronie ppp.gov.pl jest baza zamierzeń inwestycyjnych PPP. Służy głównie przedsiębiorcom, bo umożliwia kontakty z samorządami, planującymi inwestycje.